4th Street Bar Hive-Bar

Hive-Bar Powered by Hive beta-fdb5b5b

Community post

jest... jakoś tak...

Była rewolucja. No prawie.. Nie, nie... krwi nie marnowano. Żadna warstwa społeczna głów nie żądała. Kupcy w spokoju majątki mnożyli, robotnicy karki ku chwale kraju zginali - jak zawsze. Chłopów z kosami pod murem zamkowym też nikt nie widział.

Ale dwórki w lochu siedzą a błazen... Błazen królem został! Nie tak dosłownie - edykt króla ojca stanowił, by nim dwudziestu jeden lat nie ukończy, krulefna zwolniona była z trudów rządzenia i skromniejszym tytułem obwoływana na posłuchaniach. Tyle, że był ślub, wesele i noc poślubna. Nie godzi się teraz błazna-małżonka lekceważyć. Wypominać mu zawód uprzedni - krotochwilny.

I tak oto błazen jest.. królem będzie. Czyż to nie rewolucja?

Dwa dni jej nie było - krulefny. A kiedy wróciła... to suknia w strzępach cała; twarz , włosy w czymś ohydnym i w oczach taki przestrach, że żaden z tronowładców by godziny nie rządził. Sam marszałek dworu by puchar z trucizną podał nieszczęśnikowi - jemu i królestwu upadku oszczędzając.

A krulefna jak zwykle kontra kontra wszelkim zwyczajom. Od kiedy się pojawiła taka obca - nie nasza, od kiedy ją zobaczono w niegodnym jej pozycji zaniedbaniu, zawsze dłonią wczepiona w błaźnią łapę szła. I jak tu napitek podać? Poniechano zatem próby ratunku.

Będzie wieczór, okazja by napój w alkowie zostawić - miłosierdzie okazać.

A ona znikła w komnatach na dwa kolejne dni (rzecz jasna ciągnąc za sobą żałosne owo indywiduum z dzwonkami) a gdy się ukazała ponownie to wołać biskupa kazała. I był ślub. Od razu po ceremonii dwórki w loch odprowadzić, nowych po wsiach szukać... Tak wszystkich zaskoczyła, że słowa nie powiedzieli możni panowie.

Teraz też każdy milczy bo to nie wiadomo jak będzie. Czekają wszyscy.

bws.jpg
żródło:Pexels

35 upvotes $3.07

Replies (2)

Review before signing

Posting as . Signing with . Keychain permission: Posting. Hive Keychain will ask you to approve this action next.


  
Technical details

Operation fingerprint: