4th Street Bar Hive-Bar

Hive-Bar Powered by Hive beta-fdb5b5b

Community post

SŁAMFINK

Tak po ichniemu mnie przezwali tutaj - swamp thing się to pisze.

Bóg wie z jakiego powodu ukrywający się na bagnach Joszko dorobił się przydomka, który potem jeżdżące za chlebem bidoki przeniosły do nowej ojczyzny. I po drobnych z początku, a potem większych przeróbkach, włączyły przywiezioną historię w nurt tamtejszych legend.

Źle mówię - powód był konkretny i w sumie żeśmy ciężko pracowali by nań zasłużyć.

![marsh-396601_1920_1.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmejsSjrJ7GVmddiLtAXRWFMj1h8CEtCx2LAW8UNfeCpmW/marsh-396601_1920_1.jpg) żródło:[Pixabay](https://cdn.pixabay.com/photo/2014/07/18/18/08/marsh-396601__340.jpg)

Stryjek Joszko nie miał wyjścia - gdyby nie uciekł na pustkowie wzięli by do wojska. Z carem wojować nie po drodze, z carskimi do spółki też nie chciał - zebrał rzeczy w tobołek i ruszył gdzie oczy niosły.

Byłem częścią tobołka - matula w połogu mnie obumarła. Częste to było wtedy - opieka medyczna, choć dzisiaj powoli równa w dół, w tamtych czasach była jaka była - kto miał mocny organizm ten dał radę. Ona nie dała. A że Pan Ojciec się pokłócił z okupantem to go wzięli i posłali gdzieś tam, by spod lodu korzonki kopał.

I zostawił mnie stryjkowi - bo gdzie to na Sybir niemowlę brać.

Chałupinkę na Morawach opuszczoną stryjcio wyszukał. Miejsca było mało, tzn. suchego miejsca bo bagna wokół; to i dorastałem z żabami się bawiąc, ludzi nie widząc. Za to bezpiecznie było. Mieliśmy taki kostium z sitowia - coś jak chochoł - stryj mówił. Choć chochoła nie widziałem, wierzyłem na słowo.

![l.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmbeqG8SH5zrZnoPKNJiA6efkx1M8WNGhibxK8vq55Rftn/l.jpg) źródło:[Pixabay](https://pixabay.com/pl/photos/louisiana-bagno-houma-la-natura-988654)

Ubierał się w tę trawę - miejscowych straszyć. Z początku - gdy jeszcze po okolicy chodzili. Ponoć w chatce naszej dawniej wiedząca mieszkała, to i odzwyczaić ich było trudno od szukania pomocy gdy kto chory we wsi.

A że rozgłosu nie potrzebowaliśmy to się ich straszyło. I poskutkowało.

Jeden stryjcia zobaczył, drugi coś zmyślił...Zaczęli się wzajem ostrzegać, że na bagnach potworzaste mieszka; że Zły Jożin kości łamie, szpik wysysa i takie tam. Cóż zdarzało się, że któryś nie wrócił jak się zabłąkał kole nas...

Tyle, że wybredny był "Jożin" i byle kogo "na zatracenie" nie wodził.

Nasi to byli. Patrioci. Polacy. Ci co wiedzieli do kogo iść gdy już im się ziemia pod nogami paliła. Z polecenia przychodzili z wiarą i determinacją, że na obczyźnie lepszy dom zbudują; grosz zarobią i wrócą gdy już Kraj wolnym będzie. Tych jedynie co hasło znali przewodnik do nas prowadził.

Tuziemców nie ruszalim, bo na co im o nas wiedzieć było.

![swamp-1149011_1920_1.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmXiMsJyy51jWixynnYkqAtRWEcvVwqpXFpoqB3GfPAAJu/swamp-1149011_1920_1.jpg) źródło:[Pixabay](https://pixabay.com/pl/photos/bagno-las-%C5%9Brodowiska-podmok%C5%82ego-1149011/)

A z Naszymi to tak sprawa stała: słaliśmy ich na statkach za ocean. Jeden sobie miejsce wyszukał w pobliżu osiedla gdzie Francuzi mieszkali - choć trochę "swojskiej" mowy chciał wokół. Swojskiej, nie swojskiej - każdy przecież od małego francuskiego uczony; to prawie jak w domu się czuł.

Mniej tęskno było.

Zaraz i inni przy nim się zbierać zaczęli - działki grodzić. I powstała w okolicy Nowa Polska prawie, choć wiedzieli o niej tylko ci co wiedzieć mieli. A my?

A ja?

Dość powiedzieć, że i na mnie czas przyszedł na statek wsiadać gdy stryjcio już stareńki jechać kazali. "Lat ze mną tutaj przemieszkałeś za wiele; trzeba ci teraz żonę znaleźć, o dzieciach pomyśleć" - mówił. Starowiny zostawiać nie chciałem, ale uparł się, że to jedno już tylko co musi - nadzieję mieć, że lepszy los odnajdę.

Ale nie ułożyło mi się w nowej krainie.

Za długo sam byłem i z sąsiadami już nijak dogadać się nie szło. Nawet nasi patrzyli na mnie dziwnie i jakoś tak... Tęskno mi też było do chatynki bez ludzi wokół. Ziemi żem kupił, dom postawił na bagnach...

![pirates-3277848_1920_1.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmWBnK4n4h26bgZ7tTiMxmvwgqsnmGgKrmVTUimnotGkx9/pirates-3277848_1920_1.jpg) źródło:[Pixabay](https://cdn.pixabay.com/photo/2018/03/31/10/44/pirates-3277848_960_720.jpg)
I znowu miejscowi szeptać zaczęli, że strachy za nimi na wiatrach przyleciały i tylko czekają by ubić nieostrożnych. Boli trochę, bo i dzieci, tych cośmy ich ze stryjkiem w podróż słali, przyswoiły historię nieprawdziwą. Wzmaga ból to, że z rzadka tylko szepczą; wtedy jedynie gdy rum czy piwo wypite, języki rozwiązują.

Com ich ratował, rodacy się boją. Właśnie mnie.

50 upvotes $0.64

Replies (4)

Review before signing

Posting as . Signing with . Keychain permission: Posting. Hive Keychain will ask you to approve this action next.


  
Technical details

Operation fingerprint: